|
POKÓJ DZIECINNY SPOD ZNAKU FENG SHUI
SPA & Wellness nr 8, styczeń 2007 - Sypialnia wg FS, Kaja Cudak
Narodziny dziecka, śledzenie jego postępów: pierwszych słów, kroków, zabaw są bezcennym skarbem dla rodziców. Tym bardziej trudno jest uwierzyć w to, że pewnego dnia przychodzi moment, kiedy dziecko musi opuścić sypialnię rodziców - opowiada Beata Kuklińska, konsultant Feng Shui z Łodzi.
Chociaż jest to ciężka chwila, zarówno dla dziecka jak i dla rodziców, powinniśmy pamiętać, że dziecko jest zupełnie inną energią, niż rodzice. Zupełnie inną, choć bardzo małą i bliską nam osobą. Dłuższe spanie rodziców z dzieckiem, nie wpływa korzystnie na wzajemne relacje. Dlatego warto jak najwcześniej zaplanować pokój tylko dla naszego szkraba i zorganizować przenosiny do nowego świata.
POD OPIEKĄ NIEBIAŃSKIEGO LEKARZA
Pierwszym krokiem, od którego najczęściej rozpoczynają się przenosiny smyka do osobnego pokoju jest zakup łóżka, jednego z najważniejszych mebli w życiu dziecka miejsca - zabaw, wypoczynku i snu. Dlatego też chińska filozofia w szczególny sposób traktuje sposób jego ustawienie, które nigdy nie może być dziełem przypadku. Ustawienie łóżka odgrywa w feng shui ważną rolę - opowiada Beata Kuklińska.
Wybierając miejsce dla łóżka dziecka można kierować się szkołą wyznaczającą osobiste kierunki, w tym kierunek odpowiedzialny za regenerację sił i zdrowie nazywany Niebiańskim Lekarzem lub Szczęściem. Jednak istnieją też odstępstwa od tej reguły: bezwzględnie nie wolno ustawiać łóżka na linii okno-drzwi.
Źle rokuje także ulokowanie łóżka wezgłowiem przy ścianie kominkowej z szybem wentylacyjnym, windowym lub pionem kanalizacyjnym. Należy jego unikać nawet wówczas, gdyby wszelkie inne zasady feng shui wskazywały właśnie takie ustawienie - zaznacza Beata Kuklińska.
WZORNIK BARW - WOREK BIBELOTÓW
Drugim krokiem po wybraniu łóżka dla naszego smyka, jest wybór koloru pokoju oraz ustawienia mebli i reszty przedmiotów. Dzięki odpowiedniemu doborowi kolorystyki można ostudzić nadpobudliwe dziecko, kładąc we wnętrzu chłodne, pastelowe kolory, błękity i zielenie lub dodać szkrabowi animuszu wprowadzając mocne, nasycone barwy: żółcie, oranże i karminy - mówi Gabriela Guzgan, wykładowca w Akademii Feng Shui we Wrocławiu - jednocześnie odradzając pokrywanie ścian pokoju dziecka, tapetą we wzory.
Umieszczanie tapet z motywami ciężarówek, motocykli i rowerów wprowadza nie tylko niepokój, ale również wzmaga uczucie osaczenia i pobudza do agresji - uważa Beata Kuklińska. Natomiast nagie ściany warto jest odpowiednio przyozdobić. W pokoju dziecka powinny - obok tradycyjnych obrazów - wisieć również jego dzieła, które narysowało dla mamy czy taty. Przez to nie tylko będzie przyjemniej w nowym wnętrzu, ale też nasza pociecha poczuje się wyróżniona.
Obok samodzielnie wykonanych malunków można również powiesić obrazki z postaciami ulubionych bohaterów dziecka lub jego idoli. Najważniejsze, aby dziecko dobrze czuło się w nowym miejscu - opowiada Gabriela Guzgan
W TROSCE O DOBRY KONTAKT
Jednak dobre samopoczucie dziecka w nowym świecie, jakim jest dla niego nowy, specjalnie dla niego stworzony pokój, zależy nie tylko od wyboru łóżka i jego ustawienia, wyboru pozostałych mebli, położenia na ściany odpowiedniego koloru i powieszenia obrazów i zabawek. Czasem, co zaskakuje rodziców, również rezygnacja z pozoru atrakcyjnych przedmiotów może przynieść więcej dobrego, niż byśmy się tego spodziewali.
Dotyczy to zwłaszcza komputera, radia i telewizora, które nie są wskazane w pokojach dzieci, ponieważ wytwarzają elektromagnetyczny smog a także odciągają dziecko od częstszych kontaktów z rodzicami przypomina Beata Kuklińska.
Chińska filozofia, oprócz możliwego oddalenia sprzętu elektronicznego od łóżka latorośli, poleca również zmianę miejsca jego lokum, w miarę upływu czasu. Wraz z rozwojem dziecka jego pokój powinien zmieniać miejsce na planie domu mówi Gabriela Guzgan.
Warto pamiętać, aby nie został ulokowany w najodleglejszej części budynku, ponieważ może to potęgować poczucie osamotnienia u dziecka. Podobnie działamy w celu zbliżenia się do unikających domu nastolatków, zmieniając lokalizację ich pokoi na możliwie oddaloną od drzwi wyjściowych tak, aby polubiły domowe pielesze i zamiast ucieczki, wybrały nawiązanie kontaktu z rodzicami.
|